coroczna impreza w Szczecinie, na którą corocznie jakoś nie trafiam po części dlatego, że nie lubimy takich "spędów", po trosze dlatego, że nie chcemy stać w dłuuuugich kolejkach do czegokolwiek (np zwiedzanie żaglowców) i wyrzucać nieposiadanych pieniędzy na atrakcje typu: pajda chleba ze smalcem, wata cukrowa za 4 zł czy skakanie na trampolinie za jedyne 10 zł za 5 minut. Niemniej czasem trzeba się nagiąć bo jak tu dziecku nie kupić....? Wrzucam parę migawek:)
Z przyczyn ode mnie niezależnych siedzę w domu. Odzwyczaiłam się od takiego spokoju i dziennego światła- o dziwo słońce jeszcze czasem świeci choć zimno dziś jak w zimie to tak ogólnie to nie wiem jaka to pora roku-śnieg mieliśmy do tej pory może przez 2 dni...
mamy nową tradycję-weekendowe pieczenie chleba:) Pieczemy w prawdzie z gotowej mąki i w piekarniku ale smak własnego chlebka jeszcze ciepłego....ummmmmm